Artykuł sponsorowany

Montaż okien PCV w starym bloku w Goleniowie — skąd biorą się trudności

Montaż okien PCV w starym bloku w Goleniowie — skąd biorą się trudności

Wymiana okien w starych blokach mieszkalnych rzadko przebiega według idealnego scenariusza, z czego właściciele lokali nie zawsze zdają sobie sprawę. Inwestorzy często skupiają się wyłącznie na parametrach izolacyjnych samej stolarki, zapominając, że prawdziwe trudności techniczne wychodzą na jaw dopiero po usunięciu starych ościeżnic. W budynkach z wielkiej płyty, powszechnie spotykanych na osiedlach w Goleniowie, wnęki okienne kryją w sobie wiele niespodzianek budowlanych z minionej epoki. Znalezienie za drewnianą ramą pustych przestrzeni, nagromadzonego gruzu, starych gazet izolacyjnych czy głębokich ubytków pokruszonego betonu to w zasadzie codzienność. Rzeczywisty stan techniczny odkrytego otworu bezpośrednio decyduje o tym, jak rozległe będą konieczne prace naprawcze. Od tego zależy również, w jaki sposób nowa rama zostanie bezpiecznie i trwale zakotwiczona w cienkich ścianach.

Diagnostyka wnęki okiennej i dopasowanie nowej stolarki

Stolarka z polichlorku winylu doskonale sprawdza się w starszym budownictwie wielorodzinnym. Lekka konstrukcja profili oraz niski współczynnik przenikania ciepła sprawiają, że jest to wysoce racjonalny wybór przy termomodernizacji mieszkań. Zanim jednak ekipa przystąpi do wyrywania wysłużonych ram, niezbędna jest wnikliwa ocena sytuacji wyjściowej. W blokach wznoszonych z betonowych prefabrykatów otwory okienne praktycznie nigdy nie trzymają założonych w projekcie wymiarów. Głębokość ościeża wynosi tam zazwyczaj od dwudziestu do dwudziestu pięciu centymetrów. Choć daje to pewne pole manewru przy pozycjonowaniu okna, największym problemem bywa geometria samych ścian. Krzywizna betonowych krawędzi nierzadko przekracza dwa centymetry na każdym metrze bieżącym.

W tak niedoskonałych warunkach budowlanych znaczne nierówności otworu wymagają starannego wyrównania zaprawą murarską, aby nowa rama mogła stabilnie i pionowo osiąść na klockach nośnych. Ignorowanie tego etapu i maskowanie krzywizn samą pianką zawsze prowadzi do późniejszych naprężeń w konstrukcji profilu. Doświadczeni instalatorzy wiedzą również, że osiadanie starszych budynków na słabszych gruntach potęguje mikrodeformacje ścian. Ekspercką analizę nośności muru przed wymianą okien przeprowadza na lokalnym rynku między innymi firma Patron Krzysztofa Gralaka. W takich realizacjach staranna ocena ubytków betonu ułatwia dobór odpowiednich łączników mechanicznych, które nie zniszczą kruchej wielkiej płyty. Każdy luz technologiczny powyżej trzech centymetrów trzeba odpowiednio przygotować, aby warstwa uszczelniająca mogła bez przeszkód pracować pod wpływem zmian temperatury.

Bezpieczny demontaż i trójwarstwowy system izolacji

Głęboka ingerencja w strukturę kilkudziesięcioletniego bloku zawsze generuje ogromne ilości szkodliwego pyłu i ciężkiego gruzu. Z tego powodu proces wymiany musi rozpoczynać się od rygorystycznego zabezpieczenia podłóg, ciągów komunikacyjnych oraz pobliskich mebli grubą folią malarską. Dopiero po odizolowaniu strefy roboczej można bezpiecznie przystąpić do wyciągania ciężkich skrzydeł, ostrożnego wycinania ościeżnic i kucia betonowych parapetów. Kiedy otwór jest już całkowicie oczyszczony z pyłu i zagruntowany, następuje kluczowy etap osadzania nowej ramy. Instalatorzy ustawiają ją na systemowych klockach dystansowych i precyzyjnie poziomują przy użyciu niwelatora laserowego. Następnie profil mocuje się mechanicznie do muru za pomocą specjalnych dybli lub konsoli, rygorystycznie zachowując zalecane odstępy montażowe co siedemdziesiąt centymetrów.

Wybierając nowoczesne i szczelne okna PCV w Goleniowie, właściciele mieszkań muszą mieć świadomość, że sam wielokomorowy profil nie zatrzyma jesiennego chłodu bez prawidłowej izolacji styku z murem. Standardem w sztuce budowlanej jest obecnie trójwarstwowe uszczelnienie skutecznie chroniące przed powstawaniem groźnych mostków termicznych. System ten obejmuje paroszczelną taśmę naklejaną od wewnątrz lokalu, warstwę elastycznej pianki poliuretanowej w przestrzeni środkowej oraz taśmę paroprzepuszczalną od strony elewacji. Pójście na skróty i zastosowanie wyłącznie samej pianki szybko mści się na domownikach.

Typowe błędy wykonawcze rzadko są widoczne bezpośrednio po zejściu ekipy z placu budowy. Zazwyczaj niewłaściwe doszczelnienie wnęki prowadzi do przemarzania i rozwoju pleśni w narożnikach już po pierwszych tygodniach jesiennych przymrozków. Z kolei elementarne błędy w poziomowaniu profilu i złe podparcie konstrukcji skutkują powolnym opadaniem skrzydeł, co z czasem całkowicie uniemożliwia ich płynne zamykanie oraz rozszczelnia układ. W cienkich ścianach z wielkiej płyty nawet drobne poluzowanie kotwy sprawia, że okno traci stabilność i zaczyna wibrować podczas silnych podmuchów wiatru. Po wklejeniu taśm i zakotwieniu ramy bezwzględnie konieczna jest kontrola pracy okuć, by wyeliminować wszelkie tarcia w mechanizmie uchyłu.

Generalne remonty w budynkach pamiętających czasy PRL-u wymagają od wykonawców ogromnej elastyczności i przewidywania problemów konstrukcyjnych. W starych goleniowskich blokach rzetelne przygotowanie betonowego ościeża i rygorystyczne przestrzeganie fizyki budowli mają znacznie większy wpływ na komfort cieplny niż wybór najdroższego profilu okiennego. Nawet zaawansowana technologicznie rama o najwyższych parametrach izolacyjnych całkowicie straci swoje właściwości, jeśli zostanie krzywo osadzona w nieoczyszczonym otworze, z pominięciem nowoczesnych materiałów uszczelniających. Prawidłowo przeprowadzona modernizacja stolarki gwarantuje domownikom komfort i spokój na lata, radykalnie minimalizując straty energii grzewczej i skutecznie odcinając wnętrze mieszkania od uciążliwego miejskiego hałasu.