Artykuł sponsorowany

Od czego zależy trwałość zadaszenia z plandeki w sezonowym magazynie na Lubelszczyźnie

Od czego zależy trwałość zadaszenia z plandeki w sezonowym magazynie na Lubelszczyźnie

Gospodarstwa rolnicze i lokalne firmy budowlane na Lubelszczyźnie często szukają sposobów na bezpieczne przechowywanie ciężkiego sprzętu. Zamiast budować tradycyjne i kosztowne hale ze stali, przedsiębiorcy coraz chętniej decydują się na elastyczne rozwiązania. Sezonowe zadaszenie z plandeki pozwala bardzo szybko stworzyć w pełni funkcjonalny magazyn. Skutecznie chroni on maszyny rolnicze, nawozy oraz materiały budowlane przed deszczem i śniegiem w najtrudniejszym okresie jesienno-zimowym. Lokalny klimat narzuca jednak pewne rygorystyczne wymagania techniczne. Od października do kwietnia średnia prędkość wiatru w tym wschodnim regionie często przekracza 16,3 km/h. Z kolei lipcowe ulewy potrafią przynieść gwałtowne opady rzędu 77 mm w krótkim czasie. Dlatego elastyczna osłona nie może być przypadkowa, lecz musi ściśle odpowiadać specyfice konkretnej działki.

Wpływ otoczenia i gramatury materiału na trwałość magazynu

Rozmieszczenie całej konstrukcji zależy w dużej mierze od ukształtowania terenu na danej posesji. Otwarta przestrzeń bez osłony drzew znacząco potęguje siłę podmuchów. Średnia roczna prędkość wiatru na Lubelszczyźnie wynosi około 3 m/s, jednak porywy podczas zimowych burz bywają znacznie silniejsze. Wymusza to zastosowanie pogrubionych punktów kotwienia w projekcie ramy nośnej. Naturalny spadek gruntu zawsze pomaga w grawitacyjnym odprowadzaniu nadmiaru wody. Zapobiega to tworzeniu się głębokich kałuż bezpośrednio wokół bazy magazynu. Dostęp dla ciężkich maszyn rolniczych lub pojazdów budowlanych determinuje z kolei szerokość wjazdu oraz ostateczny rozstaw stalowych słupów. Prawidłowo zaplanowany system rowów drenażowych gwarantuje w pełni bezpieczny spływ deszczówki i topniejącego śniegu.

Sama lokalizacja wiaty to jednak dopiero połowa ostatecznego sukcesu. Równie ważny jest dobór odpowiednio wytrzymałego poszycia. Materiał PCV o gramaturze od 650 do 900 g/m² wykazuje bardzo wysoką odporność na niszczące promieniowanie UV. Lżejsze tkaniny mogą po prostu nie przetrwać naporu grubej warstwy mokrego i ciężkiego śniegu. Zastosowanie wariantu o masie około 680 g/m² zazwyczaj z powodzeniem wystarcza do ochrony maszyn przez całą mroźną zimę. Poszczególne pasy grubego materiału, nazywane brytami, łączy się ze sobą za pomocą specjalistycznego zgrzewania w wysokiej temperaturze. Hermetyczne zgrzewy całkowicie eliminują ryzyko przeciekania wody do wnętrza chronionego obiektu.

Indywidualny projekt poszycia i technika prawidłowego naciągu

Standardowe wymiary gotowych namiotów rzadko pasują do nietypowych konstrukcji wznoszonych przez rolników. Elastyczna osłona musi idealnie przylegać do stelaża, aby trwale uniknąć głośnego łopotania na silnym wietrze. Wrocławska firma B&N Beata Nałęcz-Rypl od 1993 roku z powodzeniem produkuje wytrzymałe wyroby ze zbrojonego PCV. Wykonuje między innymi specjalistyczne plandeki transportowe, banery reklamowe oraz właśnie elastyczne zadaszenia magazynowe. Zamawiając uszyte na miarę plandeki w Lublinie, lokalny inwestor otrzymuje szczelne poszycie precyzyjnie uwzględniające miejscowe strefy obciążenia wiatrem.

Trwałość całego systemu magazynowego zależy w pierwszej kolejności od solidnej podstawy. Gruby stalowy stelaż mocuje się do podłoża za pomocą długich kołków wbijanych pod odpowiednim kątem. Dopiero po ustabilizowaniu ramy narzuca się na nią przygotowany wcześniej materiał. Poszycie zadaszenia naciąga się za pomocą mocnych pasów wyposażonych w stalowe klamry. Wszystkie krawędzie narażone na ostre przetarcia o stelaż otrzymują fabrycznie dodatkowe warstwy wzmacniające. Równomierne i mocne naprężenie plandeki skutecznie zapobiega powstawaniu zagłębień gromadzących wodę opadową.

Nawet najlepszy i najgrubszy materiał ulegnie szybkiemu zniszczeniu przy elementarnych błędach montażowych. Bardzo częstym przewinieniem jest pozostawienie zbyt małego zapasu tkaniny na krawędziach. Brak odpowiedniego luzu montażowego powoduje pękanie naprężonego materiału przy silnych mrozach. Zbyt słabe zakotwiczenie głównego stelaża w luźnej ziemi grozi z kolei oderwaniem całej konstrukcji podczas gwałtownej wichury. Użytkownicy sezonowych namiotów często zapominają również o okresowej korekcie napięcia pasów. Zwiotczały i luźny materiał zaczyna intensywnie pracować na wietrze, co w krótkim czasie prowadzi do nieodwracalnych mikrouszkodzeń powłoki.

Zasady konserwacji i posezonowa kontrola techniczna

Dobrze wykonany i solidnie zakotwiczony magazyn nie wymaga od właściciela skomplikowanych zabiegów serwisowych. W większości przypadków wystarczy tylko regularne oczyszczanie zewnętrznej powierzchni z nadmiaru osiadającego pyłu, błota i opadających liści. Prawdziwą podstawą wieloletniej długowieczności pozostaje jednak systematyczne sprawdzanie kondycji pasów napinających. Po każdej mroźnej zimie i wiosennej serii wichur należy dokładnie z bliska obejrzeć całe zadaszenie. Wczesne wykrycie drobnych przetarć zewnętrznych pozwala na bardzo szybką naprawę bez konieczności wymiany całego segmentu. Uszkodzone miejsca zazwyczaj łata się punktowo za pomocą gorącego powietrza i łatek z tego samego materiału PCV. Jeśli konstrukcja konsekwentnie opiera się na odpowiednio dobranej gramaturze i stabilnie przytwierdzonym stelażu, z powodzeniem służy bezawaryjnie przez kilkanaście sezonów. Jesienne ulewy i zimowe wahania pogody typowe dla Lubelszczyzny przestają stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla ukrytego wewnątrz mienia.